Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Worek na buty/ubranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Worek na buty/ubranie. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 września 2015

Kici, kici kotku - czyli worek na strój gimnastyczny/baletowy/na buty



Już baaardzo dawno temu narysowałam (natchnienie mnie napadło :)
koty - każdy jedną linią, bez odrywania ręki.
Trzy z nich wyszły nawet całkiem znośnie.
Ponieważ nie wiedziałam, co z tym fantem zrobić
postanowiłam je wyszyć licząc,
że prędzej czy później nadarzy się okazja, by je wykorzystać.
Minęło pewnie kilka miesięcy,
aż pewnego dnia dowiedzieliśmy się,
że odwiedzi nas pewna śliczna (a jak się niebawem okazało również i sympatyczna;)
 Młoda Dama o pięknym, wyjątkowym imieniu, której chcielibyśmy coś podarować.
I tak powstał amarantowy worek z czarnymi kotami na szarym tle.

Koty, zdaje się, całkiem spasowały Młodej Damie,
gorzej z kolorem różowym...(okazało się, że dziewczynka preferuje kolor granatowy :)
Cóż, nie zawsze udaje się utrafić w czyjś gust w 100%.
Pozostaje więc tylko liczyć, że może worek zafarbuje się w praniu :)














































.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Worek na buty/strój gimnastyczny






Komplet dwóch worków powstał już dawno,
ale zdjęcia wędrują na blog dopiero dzisiaj (nie nadążam z dodawaniem postów:).
W jednym mieszkają buty, w drugim strój gimnastyczny.
Worki są na gumkach, a nie na tasiemkach, czy sznurkach,
dzięki czemu nie zostaną urwane przez wieszające się na nich dzieci
(a jak zaobserwowałam w szatni mojej córki, w której wieszaki na worki i ubrania 
są zamontowane dość wysoko, to nagminny proceder :P)
























poniedziałek, 19 stycznia 2015

Worek na strój baletowy dla Basi




 Basia, jak większość małych dziewczynek, uwielbia kolor różowy.
Do tego jest miłośniczką (nie tylko bierną!) baletu.
Dzięki temu trudności z wyborem koloru i motywu nie miałam żadnych :)




 Z jednej strony haftowana postać baletnicy...
























...a z drugiej - również haftowane - imię przyszłej właścicielki.












Z 'gadżetów' natomiast - tasiemka w serduszka
i dwa guziki w kształcie serca- jako zakończenie tasiemki do ściągania worka.




środa, 17 grudnia 2014

Worek na buty w sowy


Moja córka ma w klasie trzy ulubione koleżanki.
Jedną z nich jest absolutna miłośniczka sów.
Kiedy więc pojawiła się potrzeba uszycia worka na buty
z wybraniem motywu nie było problemu :)
Tak się akurat szczęśliwie złożyło,
 że miałam w domu jeszcze kawałek tkaniny Kaufmanna właśnie w sowy.
















Tym arazem jakoś tak mnie wzięło,
żeby uszyć trochę inny worek - 
przepikowany na ocieplinie (przez co jest trochę sztywniejszy)
i w kształcie walca.





Zapięcie, niestety :) nie z sową, a z konikiem :)

 





I wiecie co - 
nie ma nic przyjemniejszego, niż zobaczyć tę radość i zachwyt na Jej twarzy
kiedy zobaczyła worek :)
A dzisiaj, kiedy dzieci mają już chyba dosłownie wszystko,
naprawdę trudno jest obdarować je czymś,
z czego tak szczerze by się ucieszyły (i jeszcze, żeby trwało to trochę dłużej, niż godzinę :)

czwartek, 30 października 2014

Worek z motylem





Moja córka szła na urodziny koleżanki, 
której rodzice poprosili gości
o upominki robione własnoręcznie.

Pomysłów miałyśmy bardzo dużo
(córka rysowała projekty,
a kiedy miała ich już pokaźny stos,
wybrałyśmy jeden).

Postawiłyśmy na kolor amarantowy i motyw motyla
(nad łóżkiem owej młodej damy wiszą właśnie zasuszone piękne motyle).
Ja od siebie dodałam jeszcze jeden warunek -
żeby w miarę możliwości było to coś praktycznego,
co można do czegoś użyć, lub po prostu zużyć.
Decyzja nie była łatwa, ale stanęło na worku na strój na w-f/balet, czy buty do szkoły.





 Z jednej strony worka wyszyłam motyla...





















...z drugiej strony naszyłam z cekinów imię solenizantki.






Sam worek natomiast zszywała już moja córka -
oczywiście przy mojej asyście ;)









Ponieważ motyl został wyhaftowany,
worek musiał mieć podszewkę.
 A ponieważ z podszewką zawiniętego materiału w tuneliku zrobiło się bardzo dużo,
nie chciał się on "ściągnąć" na sznureczku do samego końca
(tak, żeby pozostała tylko maleńka dziurka).
Dlatego wymyśliłam taki rodzaj "zapięcia".



[tu na zdjęciu worek jest jeszcze nie ściągnięty sznurkiem]






Mamy nadzieję, że worek będzie służył nowej właścicielce wiernie :)






wtorek, 18 czerwca 2013

Dla małej (i nie tylko :) baletnicy



Własciwie mogę powiedzieć, że to pierwsza rzecz,
jaką uszyłam (bo łat na spodniach nie liczę).

Worek na strój baletowy dla mojej małej  baletnicy.
Umyślnie nie poprosiłam jej wcześniej o wybranie koloru,
bo jak ją znam, to wybrałaby...czarny :P
(nie żebym coś miała przeciwko temu kolorowi, wręcz przeciwnie; po prostu miałam akurat kilka kawałków tkaniny w kolorach różowych i ani kawałka czerni! ;)
Całe szczęście worek został zaakceptowany,
a nawet bardzo się spodobał :)
Nic więcej mi, raczkującej krawcowej, do szczęścia nie potrzeba :P